| Plotki |
|
|
|
|
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- W niniejszej gazetce postaramy się pokazać nieco mniej poważne oblicze powstającej w naszym mieście Szkoły Katolickiej oraz zdementować "krążące po mieście" fałszywe informacje dotyczące naszej placówki. Mamy nadzieję, że gazetka przetrwa i będzie prowadzona w przyszłości przez prawdziwą redakcję, składającą się z uczniów naszej szkoły, dając wszystkim uczniom możliwość współpracy oraz prezentacji dziennikarskich i pisarskich talentów. Gazetkę polecamy wszystkim tym młodym ludziom, którzy:
oraz
Drogi Młody Przyjacielu! Nie daj się zwieść "złowrogiej propagandzie". Wiele informacji na temat powstającej w Stalowej Woli szkoły katolickiej, przekazywanych pocztą pantoflową, jest po prostu fałszywych, czyli jak to się mówi „wyssanych prosto z palca”. Wiadomo, że palec nie może stanowić wiarygodnego źródła informacji, gdyby tak było, wyobraźcie sobie przygotowanie się do klasówki, sprawdzianu czy odpowiedzi. Nie trzeba by było nawet robić notatek, czy czytać książek. Wystarczyłoby mieć ze sobą ów palec, wyssać z niego wszystkie potrzebne informacje i piąteczka, czy szósteczka gotowa. Niestety nie jest to takie proste. Nie zmienia to jednak faktu, że od wieków po świecie krąży wiele informacji "wyssanych z różnych palców" i są one często przyjmowane za prawdziwe. Powoduje to dezinformację i "klops" gotowy. Oczywiście klops klopsowi nierówny, ale "dezinformacyjny klops" nie jest nam z pewnością tutaj potrzebny. W sprawie szkoły katolickiej w Stalowej Woli, wypuszczono "na miasto" szereg nieprawdziwych informacji, które możemy nawet nazwać tutaj bredniami. Brednie to informacje, które nie mają ani ładu, ani składu, nie mają też żadnej wartości poznawczej, w sensie poznawania rzeczywistości, która nas otacza. Niestety często trudno je odróżnić od prawdziwych informacji, bo noszą ich pozory, choć niejednokrotnie te pozory, to tylko odniesienie się do przedmiotu bredni, tu: szkoły katolickiej w Stalowej Woli. Niech więc nikt z porządnych ludzi, nie czyni sobie wyrzutów, jeśli dzięki tej gazetce okaże się, iż dał się na owe brednie nabrać. Dlatego zrodziła się potrzeba, by zdementować plotki, zarówno, te, które już "poszły w miasto", jak i profilaktycznie te, które mogłyby jeszcze pójść. Oczywiście nie wszystkie te plotki krążą po mieście, niektóre z nich zostały spreparowane i "podrasowane", żeby się Wam lepiej czytało, w nadziei, że czytanie dostarczy Wam powodów do uśmiechu. A przy okazji dementowania ich, może uda się przekazać w przystępnej formie nieco ważnych i prawdziwych informacji na temat powstającej szkoły. Gazetka jest więc przeznaczona jedynie dla tych, którzy mają poczucie humoru, innych proszę, by znaleźli sobie do poczytania coś innego, albo stworzyli własną gazetkę.
Plotka 1 Zakonni bramkarze i specjalna ochrona dyrektora szkoły!!!
Uczniowie mający problemy z podporządkowaniem się szkolnemu regulaminowi, będą mieć do czynienia ze specjalnie wyszkoloną formacją zakonnic (patrz zdjęcie), które tylko czekają, by dopaść niesfornych uczniów, także z innych szkół stalowowolskich. Jedna z grup zakonnic, będzie stanowić gwardię przyboczną dyrektora placówki, który nie lubi, kiedy uczniowie mu przeszkadzają w czasie spacerów po korytarzu szkolnym. Dementujemy: Dyrektor szkoły będzie poruszał się bez ochrony, jest bowiem nie tylko człowiekiem oddanym młodzieży i lubiącym uczniów, ale jest ponadto odważny. Od wielu lat porusza się po świecie bez gwardii przybocznej, a zostawszy dyrektorem szkoły nie zamierza tego zmieniać.
Plotka 2 W szkole katolickiej będzie, co najmniej 6 godzin religii w tygodniu. Uczniowie chodzący na 6 lekcji tygodniowo będą mogli liczyć na ocenę dopuszczającą. Aby otrzymać ocenę wyższą trzeba będzie uczestniczyć w dodatkowych lekcjach, kolejne 6 godzin, to o ocenę wyżej. Ci, którzy będą chcieli mieć ocenę bardzo dobrą lub celującą, zobowiązani są do podjęcia kilkudniowego postu, w intencji uczących w placówce nauczycieli. Dementujemy: W szkole katolickiej liczba lekcji religii jest taka sama jak w innych szkołach i nie ma powodu, by obawiać się jakiś szczególnych wymagań, ze strony prowadzących te lekcje nauczycieli. Z pewnością jednak lekcje te, będą przez wszystkich członków szkolnej społeczności traktowane z należnym szacunkiem, a zdobywana na religii wiedza i dobra ocena z tego przedmiotu, będą miały wpływ na kształtowanie charakterów naszych wychowanków oraz na podwyższenie ich średniej ocen. Warto tutaj pamiętać, jak wiele kultura światowa i europejska zawdzięcza chrześcijaństwu, a także o tym, że wielu wykształconych i światłych ludzi, nawet, jeśli są niewierzący, zgadza się z tym, że ewangeliczne prawo, to prawo przyjazne człowiekowi.
Plotka 3 Ta plotka występuje w dwu wersjach: 1. Uczniowie innych wyznań i niewierzący nie mają prawa by stać się uczniami szkoły katolickiej. 2. Uczniowie innych wyznań i niewierzący będą w szkole katolickiej szykanowani i prześladowani, na zasadzie "chłopców do bicia". Dementujemy: W szkole może uczyć się każdy uczeń, który respektuje jej statut i regulamin oraz uznaje obecność "panującego w niej ducha". Zgodnie z dziedzictwem pozostawionym nam przez naszego ukochanego Jana Pawła II, szkoła chce uczyć szacunku do drugiego człowieka, tolerancji i dialogu, także pomiędzy ludźmi o różnych światopoglądach. Chcemy dołożyć wszelkich starań, by nasza szkoła była miejscem bezpiecznym, w którym żaden uczeń nie stanie się ofiarą przemocy, czy niewybrednych żartów. |
Plotki o szkole





